Krążąc od wieków, po nagiej, zimnej krainie wsłuchany w swą duszę. Umierając każdego dnia śmiercią powolną i długą, zataczając kręgi pośród pustkowia emanacji wszechświata. Pozostając bezradnym wobec myśli i niewypowiedzianych słów-niewolnikiem się stałem własnej wyobraźni i zrezygnowany, bez skrzydeł-tylko ciepło mych dłoni wskazuje na cząstkę uczłowieczenia- odarty z boskości-umieram........
W moim blogu umieszczał będę mą twórczość, która odzwierciedla mnie chyba najbardziej....Pisana pod wpływem niekiedy ogromnych emocji. Mam nadzieję, że pozwoli to na głębsze poznanie mnie jako człowieka.... Moja fascynacja są Anioły i dużo właśnie o nich tutaj znajdziecie....
Byłaś dla mnie niebem,
Które cieszyło błękitem.
Byłaś jak sen,
Który się nie kończył.
Byłaś rajem,
Na nędznym padole.
Natchnęłaś mnie wiarą,
Dałaś siły...
Teraz Cię nie ma.
Patrząc na fotografię,
Naszego spełnienia....
Płacze i szlocham,
Bo zostawiłaś...
Tylko wspomnienia....
Odeszłaś bez słowa,
Nie spojrzałaś w me oczy,
Nie ujrzałaś cierpienia....
Zostawiłaś fotografię i.........
Piękne wspomnienia.....
Pocałunek, jest jak...
No właśnie, jak co?
Jak zachód słońca na plaży,
Jak muśnięcie skrzydeł motyla,
Jak wiatr, który rozwiewa twe włosy,
Jak kropla wody, dająca życie.
To najintymniejsze przeżycie,
Pełne ekspresji i czułości.
Pocałunek to spełnienie,
Zbawienie i odkupienie.
Przejaw przeobrażeń miłości,
To prawda...
O każdym z nas i dla nas.
To odzwierciedlenie emocji.
Zestawienie dwóch biegunów,
Więc podaruj go,
Nie odmawiaj.
Zamknij oczy i poczuj jego siłę.
Wyzwól siebie....
Bądźcie jednością, choć przez chwile.....
A tajemnica zostanie odkryta....
Stanęłaś po jabłonią.
Otuliłaś mą rękę twą dłonią.
Twój dotyk, jak balsam,
Jak lek,
Na rany mej duszy...
Pozwól się kochać,
Wylecz me rany.
A stanę u Twego boku,
Jak bohater,
Niepokonany....
Kocham Cię, cóż to znaczy?
Ubóstwiam, ale po co?
Adoruję, jednak za co?
Pytania o słowa...
Zbędne, niepotrzebne, irytujące.
Dla kogo, pytam?
Otóż dla mnie...
Kochającego, ubóstwiającego, adorującego
Miłość, to nie pytania,
To odpowiedzi....
Słowa przemilczane,
Myśli nie wypowiedziane.
To paradoks największy i
Najpiękniejszy.
To świat pełen pokus i uzależnień...
To my...
Nie wiedzący o sobie, tak na prawdę,
Nic.
To świadomość istnienia...
Istnienia w życiu drugiego człowieka.
To życie każdego z nas...
W pokoju cichym i mrocznym...
Usiadłem....
Martwy wzrok wbijając w pajęczyny nić....
Pełen spokoju....
Bez trosk....
Siedziałem........
Czekając na ciszę,
Na martwy sen,
Czekałem...
W obłędzie szarości dnia....
W nicości potępienia....
W lęku cierpienia....
W mrocznym pokoju......
Siedziałem.....
Czekałem....
Nadeszła....zimna, prawdziwa, urocza..
To ona,
Taka piękna,
Noc.........
Ukoiła łoskot serc, martwą duszę,
Zabrała...
Wszystko.......
Odeszła, ja wraz z Nią....
Daleko w nicości toń.........